Rozdział szesnasty

Elena obudziła się na ziemi a raczej piasku który w niewielkiej ilości pokrywał brzeg wysepki. Przypomniała sobie jak wczoraj przez całą noc rysowała na piasku po czym ze łzami na policzkach. Spojrzała na ciemne niebo. Bez tak znajomej tarczy księżyca wydawało się... Inne. Niepełne. Puste. Dokładnie tak jak ona czuła się w środku.

Rozdział piętnasty

Elena pogrzebała kijem w ognisku wzbijając przy tym w powietrze tysiące małych iskier. Ognisko wydawało jej się przygaszone przez magiczną ciemność wiszącą w powietrzu. Spojrzała na dwa namioty rozstawione przed nią. Stwierdzili że skoro syreny odleciały raczej nie wrócą choć nadal byli zagrożeni.

Rozdział czternasty

Pegazy leciały nisko, tuż nad wodą niemal muskając kopytami słoną wodę morza. Panowała cisza nie licząc szumu morza i oddechów koni.
-Moglibyśmy się zatrzymać? Jestem cała obolała od tej jazdy! - powiedziała kobieta siedząca razem z Atią na czarnym pegazie o imieniu Zmierzch.
-A widzisz tu gdzieś miejsce gdzie moglibyśmy wylądować? No chyba że umiesz chodzić po wodzie! Jeśli tak to jak dla mnie możesz zeskoczyć w każdej chwili. - odpowiedziała szorstko dziewczyna.

Rozdział trzynasty

Elena usiadła w miękkim wygodnym fotelu i napiła się łyk ciepłej, dobrej kawy. Obudzili się wczesnym rankiem i spakowali się do dalszej podróży. Dwójka herosów których dziewczyna poznała zeszłego wieczoru poszło w swoją stronę a oni w swoją. Nie wiedziała dokładnie co zrobił Liam ale wiedziała że rano dziewczyna czuła się już dużo lepiej. Kiedy się rozdzielili Atia postanowiła że powinni odpocząć i coś zjeść więc gdy tylko dostrzegli miasto na horyzoncie polecieli tam i zostawiając pegazy na jednej z łąk nieopodal poszli do małej, nowocześnie urządzonej kawiarni.

Rozdział dwunasty

Ogień pierwszej bitwy
Percy zmarszczył brwi. Przed chwilą rozmawiał z Eleną. To chyba cud że udało im się stworzyć tęczę, pomyślał. Z owej niespokojnej rozmowy dowiedział się tyle że armia zmierza w ich kierunku i że światło połączone z wodą może im pomóc. Dowiedział się także dwóch innych rzeczy. Pierwszą z nich była wiadomość że pierwsze stwory powinny dotrzeć do nich dzisiaj a drugą to że gdzieś tam była jego siostra. Christina. Czy dała sobie radę? Czy przeżyła?

Rozdział jedenasty

Obóz Jupiter
Dwójka obszarpanych nastolatków weszła do namiotu. Ich ubrania były umorusane ziemią i w niektórych miejscach podarte. Chłopak ułożył dziewczynę na śpiworze Eleny. Jej ciało płonęło od gorączki i włosy przylepiały się jej do czoła. Za dwójką do namiotu weszła Atia po niej Liam a na samym końcu Elena. Córka Nike  popatrzyła na dziewczynę. Miała jasnozielone, zamglone od gorączki oczy i ciemnobrązowe loki. Okropną ranę na jej biodrze odsłaniała poszarpana bluzka. Dziewczyna otworzyła nieprzytomne oczy i popatrzyła na chłopaka.

Rozdział dziesiąty

Lot
Elena szła szybko z opuszczoną głową by nie potknąć się o korzeń jednego z wielu drzew. Przed nią znajdowała się stajnia a w niej niespokojne pegazy. Przy stajni czekali na nią Atia i Liam.